Forum Klimatyzacja
Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - Wersja do druku

+- Forum Klimatyzacja (https://forum.klimatyzacja.pl)
+-- Dział: Klimatyzacja.pl (https://forum.klimatyzacja.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Klimatyzacja (https://forum.klimatyzacja.pl/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) (/showthread.php?tid=5039)



Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - darthjoe666 - 2011-05-24

Witam,
Uprzejmie proszę o pomoc. Wojowałem wcześniej ze spółdzielniami w różnych kwestiach i udawało mi się wykazać niezgodność tzw. regulaminów z przepisami wyższej rangi (przykład: montaż anteny do CB-Radia na dachu budynku). Teraz mam chyba trudniejszy orzech do zgryzienia. Tak się składa, że od dłuższego czasu zamieszkuję w budynku wielorodzinnym, który na podstawie debilnego po części przepisu (ustawa o ochronie zabytków) w roku 1992 został wciągnięty na listę zabytków. Jest to zwykły obskurny blok jakich wiele na warszawskim Żoliborzu. Z uwagi na fakt, iż miałem okazję za śmiesznie pieniążki odkupić od znajomego, używany mniej więcej przez rok, klimatyzator (split) oraz na to, że lato potrafi być gorące, najzwyczajniej w świecie chcę korzystać z + jakie daje klima w mieszkaniu. Żeby nie odwalać samowolki, zwróciłem się do stołecznego konserwatora zabytków o wydanie opinii i wytycznych do montażu skraplacza na elewacji. W odpowiedzi dowiedziałem się, krótko mówiąc, że mam spadać na bambus, a jak coś to mam sobie kupić klimę która nie wymaga czegokolwiek "na zewnątrz". Może mieli na myśli przenośne klimatyzatory, takie które awaryjnie w robocie wstawiam do serwerowni gdy przeprowadzana jest obsługa zasadniczej klimy. Nie jestem specem od klimatyzacji, ale troszkę wiedzy technicznej nabyłem na uczelni, ponadto, jako użytkownik systemów klimatyzacji w pracy, mam, siłą rzeczy, możliwość porozmawiać i dopytać o różne kwestie serwisantów z firm, które naprawiają klimatyzatory w mojej firmie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że klimatyzatory przenośne to półśrodek (no chyba, ze ktoś chłodzi pomieszczenie 2x2m). Są duże straty, i z zasady urządzenia te są mało efektywne. Pomijając fakt, że ja już mam klimatyzator, sytuacja w której przedstawiciel administracji państwowej wskazuje mi jakich urządzeń mam używać, a jakich nie, jakoś kojarzy mi się z sytuacją, jakby ktoś nakazywał mi jaki mam kupić samochód, jaki mam kupić telewizor i ile razy dziennie mogę się brykać z moją babeczką. Wracając do tematu: budynek mieszkalny, ten "zabytkowy obiekt", jest oczywiście wyposażony we wszystkie współczesne media. Na elewacji można znaleźć natynkowe instalacje elektryczne od czujnika zmierzchowego zapalającego latarnie na podwórku, na elewacji są zainstalowane domofony, żółte skrzynki gazociągu. W ustawy o ochronie zabytków jest mowa o zachowaniu układu ulic, zieleni itp., a na podwórku, które jest elementem zabytkowej zabudowy, stoją jak najbardziej współczesne: ławki, trzepak, tablica ogłoszeń. Ponadto zmieniany jest "układ" zieleni poprzez budowę ze współczesnych kostek brukowych - kwietnika (no właśnie - chodniki są też współczesne). Zajeżdża mi to bardzo równymi i równiejszymi.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć co w tym temacie można zwojować? Oczywiście zmiana mieszkania i samowolka nie bardzo wchodzą w rachubę (dalsze pocenie się też nie bardzo Wink ).


Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - barbie - 2011-05-24

zainstaluj specjalny klimatyzator do obiektów zabytkowych .


Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - darthjoe666 - 2011-05-24

Jestem nowy na tym forum, ale ta odpowiedź, jak dla mnie, jest mało merytoryczna, mało na temat i świadczy co najmniej o tym, że jej autor nie przeczytał treści mojego postu (albo nie zrozumiał).
Jeśli miała być "śmieszna", to odpowiadam, że te klimy do obiektów zabytkowych zużywają za dużo węgla drzewnego, który jest trudno dostępny, a ponadto sąsiedzi uskarżają się na zanieczyszczenie powietrza podczas procesu jego wytwarzania (konieczności posiadania niewolnika-operatora nie wspomnę).


Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - monterod2002 - 2011-05-24

okieniak , skraplacz zamontowany w świetle okna lub stojący na balkonie. Skraplacz zamontować w przewiewnym strychu lub piwnicy. Zawsze się da coś wymyślić ale trzeba najpierw zobaczyć miejsce manewrów a tak to jak wróżenie z fusów.
pozdrowionka


Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - darthjoe666 - 2011-05-25

@monterod2002 - dzięki za odpowiedź, w zasadzie utwierdziłeś mnie w tym, co podpowiedzieli znajomi i człowiek, który ma u mnie przeprowadzić instalację.
Niestety, budynek nie ma strychu, mieszkanie nie ma balkonu. Najszybciej będzie trzeba instalować w oknie kuchennym. Kuchnia i tak jest "mało jasna", więc światło jest zapalane również w ciągu dnia. Kopanie się z koniem (w tym wypadku kons. zabytków) na pewno sobie odpuszczę. Te urzędasy żyją w epokach z których pochodzą te ich całe zabytki. Żeby nie było, nie mam lekceważącego podejścia do historii, tradycji itp., ale pierwsze pytanie W.P. inspektora od zabytków rozwaliło mi całą konstrukcję...: a to Pan jakiś lokal prowadzi? Odpowiedziałem zgryźliwie, że tak, prowadzę lokal mieszkalny w którym spędzam czas wolny od pracy. No co pan? W mieszkaniu klimatyzacja??? To co, lodówkę też mam wyrzucić, bo to burżujstwo? Wracając do tematu, może jednak ktoś miał do czynienia z taką sytuacją prawną? Czy tak jak napisałem wcześniej - odpuścić sobie przepychanki prawne i instalować w oknie?


Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - Ghost70 - 2011-05-25

Decydując się na zakup tego mieszkania, świadomie bądź nieświadomie, zgodziłeś się na pewne ograniczenia, które niesie za sobą wpisanie budynku do rejestru zabytków. Teraz ponosisz tego konsekwencje. Rozumiem ciebie bo sam mieszkałem w starej willi pod ochroną konserwatora - cokolwiek wyremontować to był koszmar.
Co do skraplacza możesz jeszcze pomyśleć o montażu na dachu lub posadowieniu na gruncie. Słyszałem też o instalacji w piwnicy. A rurki można poprowadzić w pionach wentylacyjnych (kominowych).
W uzasadnieniu dla konserwatora możesz napisać, że klimatyzator jest właśnie konieczny ze względu na zabytkowy charakter budynku ponieważ zapewni odpowiednia temperaturę (21c plus minus 2 stopnie) i wilgotność względna powietrza (45 plus minus 8 %) w celu zachowania w jak najlepszym stanie obiektu przez długie lata. Możesz jeszcze coś dodać o tym, że zastosowane przez ciebie rozwiązanie jest prewencją w celu ograniczenia wywołanych przez niestabilność mikroklimatu, fizycznych uszkodzeń budynku... itd. itp. Myślę, że takiej argumentacji nie odważy się przeciwstawić żaden konserwator.
To taki twój mały wkład w ochronę zabytków Big Grin Jak cie wywali drzwiami to wejdź oknem. Nie poddawaj się.


Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - llort - 2011-05-25

Mieszkanie w takim budynku nie upoważnia konserwatora budynków do odbierania obywatelom swobód obywatelskich.Kwestia sporna i do wygrania w sądzie.Najlepsze jest orzeczenie lekarskie że taka klimatyzacja jest niezbędna dla życia i zdrowia użytkownika tego mieszkania.Jeżeli konserwator zabytków stwierdzi inaczej można założyć sprawę o świadome narażanie życia ludzkiego.Dąb Bartek nie znaczy więcej niż ludzkie życie.


Klima w "zabytkowym obiekcie" (blok, wpisany w 1992 do rej. zabytków) - darthjoe666 - 2011-05-25

@Ghost70
Dach też nie wchodzi w rachubę, z punktu widzenia "zabytkowego". Ustawa określa wyraźnie, że chodzi o zachowanie zewnętrznego wyglądu budynku w tym dachu (chyba ktoś będzie ze śmigłowca zwiedzał ten "zabytek", albo jakoś satelitarnie). To co piszesz o zachowaniu właściwych warunków wewnątrz - to jak najbardziej trafiony chytry plan, tylko, że wnętrze tegoż zabytkowego budynku mieszkalnego, konserwatora zabytków ...nie interesuje. W mieszkaniu mogę sobie budować, burzyć, remontować, malować, tapetować, zrywać, kłaść, znowu zrywać - do bólu i to zgodnie z prawem. Pod warunkiem, ze nic nie będzie widać na zewnątrz.
@llort
Tu masz w 100% rację. Zgodnie z prawem najwyższą wartością jest życie i zdrowie ludzkie. W celu ratowania życia lub zdrowia można bez mrugnięcia wysadzić w powietrze Zamek Królewski i teoretycznie (w Polsce na pewno teoretycznie) jest to zachowanie zgodne z prawem określane jako stan wyższej konieczności. Na dobrą sprawę nie znalazłem przepisu wykonawczego, który reguluje zakres dopuszczalnych zmian w obiekcie, na które to "określenie zakresu dopuszczalnych zmian" (art. 27 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami) powołuje się Z-ca Dyrektora Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. Jest małe "ale", gdy zacznę drążenie tematu, przerzucanie się kolejnymi pismami - to będzie to trwało kilka lat, a lato niedługo się zacznie i będę mógł sobie popatrzeć na wiszący już parownik i instalację elektryczną klimy (ach, spojrzałem i od razu powiało chłodem Wink ).
Dzięki za pomoc. Przetrzepię przepisy, albo się przebadam porządnie, a nuż jestem na coś chory i nie mogę mieć za gorąco w chacie... Parownik ma wbudowany jonizator powietrza i chyba takie powietrze dobrze mi służy na zdrówko, bo w robocie też w pokoju mam parownik z jonizatorem i jakoś moja wydajność wzrosła od czasu instalacji klimatyzacji w pracy... Wink. Pożyjemy, zobaczymy...