Witam,
hmm wątek zmierza do nikąd, a do tego zaczyna się rzucanie błotem... Szkoda że na poważnym forum skądinąd tak się dzieje.
kilka uwag do tematu:
- awax - "Tak sobie poczytałem i ciekawi mnie najbardziej jakie studia na kierunku chemii dają taką wiedzę jaką tu prezentuje autor"
Chemia Spożywcza na PŁ. Teraz to się nazywa jakoś Wydział Nauk o Żywności czy coś takiego. Kończyłem dekadę temu, i za moich czasów wykładali tam na I roku takie przedmioty jak fizyka, w którą międzyinnymi wchodzi termodynamika.
Potem na drugim była chemia fizyczna na którym wykałdali że to co omawiali na pierwszym to liczy się taką a taką całką. A potem na III (jeszcze na części inżynierskiej) były wykłady z Termodynamiki, czyli dlaczego działa elektrownia, lodówka, klimatyzator, silnik odrzutowy nad i poddźwiękowy i jak to policzyć.
Były jeszcze zajęcia laboratoryjne czyli praktyczne z wykorzystania z grubsza tej wiedzy, ale one w moim przypadku (albowiem nie robiłem specjalizacji z Chłodnictwa i Zamrażania) sprowadzały się obserwowania manometrów, czy zabawy wymiennikami ciepła współ i przeciw prądowymi. Takie tam bzdury.
A że uważałem na zajęciach i nie mieszkałem w akademiku to trochę z tej wiedzy zostało.
A inna sprawa - co to za wiedza popatrzeć na manometry??? I dalej to przełożyć na zjawiska któr się dzieją?? Toż to sprężanie-rozprężanie w cyklu ciągłym wraz ze zjawiskami przemian fazowych które są wynikiem cyklu. Sumaryczny proces jest przemianą w układzie izochorycznym i był na to jakiś tam fajny wzór - nie pamiętam.
Dalej zostaje już wiedza i doświadczenie montera, który powinien wiedzieć co powinien widzieć , a jak tego nie widzi to dlaczego. A ja już jestem taki upierdliwy że lubię wiedzieć.
Tyle tym tematem kierunku studiów i dlaczego lubię wiedzieć. Mój mechanik samochodowy też nie ma prosto i już się nauczył żeby nie mówić to się sp... tylko pokazuje mi części, tłumaczy dlaczego i jak. Za to jest fachowiec pierwszej klasy:
- Panie P... coś stuka w silniku
- Otwórz pan maskę. Chwila nasłuchu - pompa wody, jedź Pan gdzieś wymień bo nie mam czasu na pierdoły.
- Jade do jakiegoś warsztatu - Panowie - wymiana pompy wody.
- A skąd Pan wie? - no bo wiem - Niech Pan odpali.
- nieee- to na pewno nie pompa wody... trzba poszukać bo to napewno nie to. Zupelnie inaczej brzmi..
- to na mój koszt i ryzyko wymieniamy pompe wody .
- po godzinie, faktycznie pompa wody- skąd Pan wiedział?? Aaa, taki sen miałem..
Tyle zaś tematem dobrego fachowca - nie biorę się za to za co się nie znam, za to wymiana wentylatora chłodnicy w seicento ojca - nie ma sprawy.
Dlatego sam podwiesiłem urządzenia - tymbardziej że tak jak wspomniałem kupiłem je w grudniu (połowie) a Panowie mieli czas dopiero w styczniu, więc wręcz w ramach rozrywki i oderwania się od biurka - jeszcze ciepło w miare było - poszalałem z wiertarą.
- byniom - ogólnie monterzy potwierdzili to co piszesz - że musi pracować w chłodzeniu, mówili też o regulatorze obrotów wentylatora - perostar?? - przykrywaliśmy kartonem wloty powietrza żeby ograniczyć wydajność
"do temperatury w środku pomieszczenia to myślę że większość producentów będzie mieała zbliżoną do tych wartości które podałem wczęsniej i jeżeli jednostka jest za mała to w tak niskich temperaturach nie dogrzejesz tego pomieszczenia. To tak jak by farelkiem chciał dogrzać jakiś wielki garaż. Z tego co podajesz to jedna jednostka jest starsza i możliwe że pracuje jeszcze na R22 "
Jednostki obie pracują na R410 - przynajmniej tak jest na tabliczkach znamionowych. Takie też manometry podpinali. Rozumiem że zmierzasz do tego że urządzenie jest za małe - ale pozwolę się z tobą nie zgodzić -
Ma dogrzać pomieszczenie 10 metrów kwadratowych (2x5 - tyle co większy stół do bilarda) o wysokości 2 metrów. Nie jest w stanie podnieść temperatury o stopień po całym dniu pracy, podczas gdy drugi zestaw podnosi o 4-6-8 stopni zależnie od czasu pracy pomieszczenie (3-4 godziny) o sześciokrotnie większej kubaturze i 4 krotnie większej powierzchni. Tylko na tej podstawie twierdzę że jest coś nie tak.
"sposobem osoby które to montowały to żeby stwierdzić prawidłowa ilośc czynnika to powinny odciągnąć to co jest , zważyć i napełnic prawidłową "
tu się pojawia pewien feler montarzystów, bo stwierdzili że "dużo weszło bo butla się lekka zrobiła" - resztę sobie dośpiewajcie - o wadze słyszeli, ale nie mają...
"Trochę dziwi mnie jedno że skoro jednostka wewnętrzna sie załącza to znaczy że ilość czynnika jest w miare prawidłowa dlatego że większość układów pracuje tak że przy zbyt małej ilości czynnika nie powinien załączyć sie wentylator jednostki wewnętrznej jeżeli nie uzyska około 40 st na wejściu do parownika."
więc tu po części masz rację - ten zestaw który nie pracuje prawidłowo - zachowuje się mniej więcej tak jak piszesz - czyli załącza się jednostka wewnętrzna gdy rury mają około 40-45st (gazowa i cieczowa). Po czym, w ciągu dosłownie 60sekund rura cieczowa robi się zimna i wewnętrzna jednostka się wyłącza. Przy czym rura gazowa zostaje gorąca, na dotyk nie obniża się temperatura ani ciut ciut.
Natomiast inna sprawa że drugi zestaw widocznie o tym nie wie że powinien się załączyć wewnętrzy wentylator przy 40st, bo załacza się przy ok 25, a stale pracuje przy ok 20-22st - tak wynikało z manometrów, i tak wynika z termometru włożonego w nadmuch.... No więc coś tu u licha jest nie tak...
Może jakieś dalsze pomysły? Bo na razie tutaj chociaż rozmawiamy konstruktywnie.
- HVAC - "3.7 kW w +7C, a w minus -7C mogą nie mieć nawet 2 kW"
I pewnie nie mają. Tyle że nie przekonasz mnie do faktu iż nawet tylko 1,5kW nie wystarczy do ogrzania pomieszczenia 10m2 z nowym oknem. Bo w tej chwili konwektor 750W daje w pomieszczeniu +2stC przy minus 18 na zewnątrz.
Uprzedzam pytanie po co mi pompa ciepła jak mam konwektory - dlatego że kupując wiedziałem iż przyjdą takie dni że będzie poniżej -9st i klimy powiedzą pass.
- Shitashii - Uzupełnianie freonu, dobijanie, napełnianie, czy co kto chce, w klimatyzatorach TYLKO NA WAGĘ!! Tym bardziej w takich warunkach. A firma może istnieć od '94r, ale
jak wcześniej pisałem - masz rację. Dobijanie na wagę zakończyło się podle przeładowaniem czynnika. Zwątpiłem jak się okazało że chcą dobijać bez wagi, ale z drugiej strony jeden z monterów wydaje mi się że dobrze wiedział co robi, bo był z lekka podirytowany faktem iż musi to robić bez wagi, i dał wyraźnie do zrozumienia szefowi przez telefon co o tym myśli. Inna sprawa że cała rozmowa zmierzała do tego aby spuścić czynnik i wlać ile trzeba, no ale z powodu technicznego braku wagi postulat ów upadł.
"Pytanie też : jak oni "spuścili" ten czynnik? oraz ile go spuścili. Być może coś się uszkodziło przy przeładowaniu (zalało sprężarkę, bo było słychać stukanie) lub za dużo spuścili i po prostu brak freonu. A więc freon na wagę i basta!"
spuszczanie czynnika trwało dłuższy czas, agregat zewnętrzny pracował w trybie grzania, podłączone manometry i co jakiś czas odkręcane zawory aby gaz wpłynął do butli) i zakręcane aby sprawdzić ciśnienie. Były jeszcze inne etapy procesu spuszczania przeładowanego gazu, ale pominę je milczeniem. Dość powiedzieć że montarzysta nie był zadowolony że musi tak działać. Więc przypuszczam że człowiek wiedział co robi, chociaż wyposażenie budzi dość poważne zastrzeżenia co do profesjonalizmu firmy - tak wynika w tej chwil z dyskusji.
A swoją drogą - dlaczego temat podejrzany? Chcesz przyjedź obejrzeć, albo ci fotki podeślę np urządzeń - zobaczysz że wszystko jest jak piszę.
Mam po prostu trochę wolnego czasu żeby się pobawić, a zagadki tego typu zawsze mnie interesowały. Dlaczego proste w gruncie rzeczy urządzenie nie działa...
Patrzę się w sumie od dobrej godziny na schemat działania klimatyzatora chłodząco grzejącego i pojawiło mi się pytanie - czy urządzenia przezemnie wspomniane mają kapilarę czy też jakiś zawór rozprężny sterowany elektronicznie??
Jeśli kapilara, to w sumie możliwym jest fakt zamarzania kapilary - czyli układ był zapowietrzony (mało prawdopodobnie - próżnia ponad 1h) chyba że zamarza czynnik, jeśli zawór - to usterka albo zawieszenie zaworu albo elektronika??
Pozdrawiam i miłej nocy!
hmm wątek zmierza do nikąd, a do tego zaczyna się rzucanie błotem... Szkoda że na poważnym forum skądinąd tak się dzieje.
kilka uwag do tematu:
- awax - "Tak sobie poczytałem i ciekawi mnie najbardziej jakie studia na kierunku chemii dają taką wiedzę jaką tu prezentuje autor"
Chemia Spożywcza na PŁ. Teraz to się nazywa jakoś Wydział Nauk o Żywności czy coś takiego. Kończyłem dekadę temu, i za moich czasów wykładali tam na I roku takie przedmioty jak fizyka, w którą międzyinnymi wchodzi termodynamika.
Potem na drugim była chemia fizyczna na którym wykałdali że to co omawiali na pierwszym to liczy się taką a taką całką. A potem na III (jeszcze na części inżynierskiej) były wykłady z Termodynamiki, czyli dlaczego działa elektrownia, lodówka, klimatyzator, silnik odrzutowy nad i poddźwiękowy i jak to policzyć.
Były jeszcze zajęcia laboratoryjne czyli praktyczne z wykorzystania z grubsza tej wiedzy, ale one w moim przypadku (albowiem nie robiłem specjalizacji z Chłodnictwa i Zamrażania) sprowadzały się obserwowania manometrów, czy zabawy wymiennikami ciepła współ i przeciw prądowymi. Takie tam bzdury.
A że uważałem na zajęciach i nie mieszkałem w akademiku to trochę z tej wiedzy zostało.
A inna sprawa - co to za wiedza popatrzeć na manometry??? I dalej to przełożyć na zjawiska któr się dzieją?? Toż to sprężanie-rozprężanie w cyklu ciągłym wraz ze zjawiskami przemian fazowych które są wynikiem cyklu. Sumaryczny proces jest przemianą w układzie izochorycznym i był na to jakiś tam fajny wzór - nie pamiętam.
Dalej zostaje już wiedza i doświadczenie montera, który powinien wiedzieć co powinien widzieć , a jak tego nie widzi to dlaczego. A ja już jestem taki upierdliwy że lubię wiedzieć.
Tyle tym tematem kierunku studiów i dlaczego lubię wiedzieć. Mój mechanik samochodowy też nie ma prosto i już się nauczył żeby nie mówić to się sp... tylko pokazuje mi części, tłumaczy dlaczego i jak. Za to jest fachowiec pierwszej klasy:
- Panie P... coś stuka w silniku
- Otwórz pan maskę. Chwila nasłuchu - pompa wody, jedź Pan gdzieś wymień bo nie mam czasu na pierdoły.
- Jade do jakiegoś warsztatu - Panowie - wymiana pompy wody.
- A skąd Pan wie? - no bo wiem - Niech Pan odpali.
- nieee- to na pewno nie pompa wody... trzba poszukać bo to napewno nie to. Zupelnie inaczej brzmi..
- to na mój koszt i ryzyko wymieniamy pompe wody .
- po godzinie, faktycznie pompa wody- skąd Pan wiedział?? Aaa, taki sen miałem..
Tyle zaś tematem dobrego fachowca - nie biorę się za to za co się nie znam, za to wymiana wentylatora chłodnicy w seicento ojca - nie ma sprawy.
Dlatego sam podwiesiłem urządzenia - tymbardziej że tak jak wspomniałem kupiłem je w grudniu (połowie) a Panowie mieli czas dopiero w styczniu, więc wręcz w ramach rozrywki i oderwania się od biurka - jeszcze ciepło w miare było - poszalałem z wiertarą.
- byniom - ogólnie monterzy potwierdzili to co piszesz - że musi pracować w chłodzeniu, mówili też o regulatorze obrotów wentylatora - perostar?? - przykrywaliśmy kartonem wloty powietrza żeby ograniczyć wydajność
"do temperatury w środku pomieszczenia to myślę że większość producentów będzie mieała zbliżoną do tych wartości które podałem wczęsniej i jeżeli jednostka jest za mała to w tak niskich temperaturach nie dogrzejesz tego pomieszczenia. To tak jak by farelkiem chciał dogrzać jakiś wielki garaż. Z tego co podajesz to jedna jednostka jest starsza i możliwe że pracuje jeszcze na R22 "
Jednostki obie pracują na R410 - przynajmniej tak jest na tabliczkach znamionowych. Takie też manometry podpinali. Rozumiem że zmierzasz do tego że urządzenie jest za małe - ale pozwolę się z tobą nie zgodzić -
Ma dogrzać pomieszczenie 10 metrów kwadratowych (2x5 - tyle co większy stół do bilarda) o wysokości 2 metrów. Nie jest w stanie podnieść temperatury o stopień po całym dniu pracy, podczas gdy drugi zestaw podnosi o 4-6-8 stopni zależnie od czasu pracy pomieszczenie (3-4 godziny) o sześciokrotnie większej kubaturze i 4 krotnie większej powierzchni. Tylko na tej podstawie twierdzę że jest coś nie tak.
"sposobem osoby które to montowały to żeby stwierdzić prawidłowa ilośc czynnika to powinny odciągnąć to co jest , zważyć i napełnic prawidłową "
tu się pojawia pewien feler montarzystów, bo stwierdzili że "dużo weszło bo butla się lekka zrobiła" - resztę sobie dośpiewajcie - o wadze słyszeli, ale nie mają...
"Trochę dziwi mnie jedno że skoro jednostka wewnętrzna sie załącza to znaczy że ilość czynnika jest w miare prawidłowa dlatego że większość układów pracuje tak że przy zbyt małej ilości czynnika nie powinien załączyć sie wentylator jednostki wewnętrznej jeżeli nie uzyska około 40 st na wejściu do parownika."
więc tu po części masz rację - ten zestaw który nie pracuje prawidłowo - zachowuje się mniej więcej tak jak piszesz - czyli załącza się jednostka wewnętrzna gdy rury mają około 40-45st (gazowa i cieczowa). Po czym, w ciągu dosłownie 60sekund rura cieczowa robi się zimna i wewnętrzna jednostka się wyłącza. Przy czym rura gazowa zostaje gorąca, na dotyk nie obniża się temperatura ani ciut ciut.
Natomiast inna sprawa że drugi zestaw widocznie o tym nie wie że powinien się załączyć wewnętrzy wentylator przy 40st, bo załacza się przy ok 25, a stale pracuje przy ok 20-22st - tak wynikało z manometrów, i tak wynika z termometru włożonego w nadmuch.... No więc coś tu u licha jest nie tak...
Może jakieś dalsze pomysły? Bo na razie tutaj chociaż rozmawiamy konstruktywnie.
- HVAC - "3.7 kW w +7C, a w minus -7C mogą nie mieć nawet 2 kW"
I pewnie nie mają. Tyle że nie przekonasz mnie do faktu iż nawet tylko 1,5kW nie wystarczy do ogrzania pomieszczenia 10m2 z nowym oknem. Bo w tej chwili konwektor 750W daje w pomieszczeniu +2stC przy minus 18 na zewnątrz.
Uprzedzam pytanie po co mi pompa ciepła jak mam konwektory - dlatego że kupując wiedziałem iż przyjdą takie dni że będzie poniżej -9st i klimy powiedzą pass.
- Shitashii - Uzupełnianie freonu, dobijanie, napełnianie, czy co kto chce, w klimatyzatorach TYLKO NA WAGĘ!! Tym bardziej w takich warunkach. A firma może istnieć od '94r, ale
jak wcześniej pisałem - masz rację. Dobijanie na wagę zakończyło się podle przeładowaniem czynnika. Zwątpiłem jak się okazało że chcą dobijać bez wagi, ale z drugiej strony jeden z monterów wydaje mi się że dobrze wiedział co robi, bo był z lekka podirytowany faktem iż musi to robić bez wagi, i dał wyraźnie do zrozumienia szefowi przez telefon co o tym myśli. Inna sprawa że cała rozmowa zmierzała do tego aby spuścić czynnik i wlać ile trzeba, no ale z powodu technicznego braku wagi postulat ów upadł.
"Pytanie też : jak oni "spuścili" ten czynnik? oraz ile go spuścili. Być może coś się uszkodziło przy przeładowaniu (zalało sprężarkę, bo było słychać stukanie) lub za dużo spuścili i po prostu brak freonu. A więc freon na wagę i basta!"
spuszczanie czynnika trwało dłuższy czas, agregat zewnętrzny pracował w trybie grzania, podłączone manometry i co jakiś czas odkręcane zawory aby gaz wpłynął do butli) i zakręcane aby sprawdzić ciśnienie. Były jeszcze inne etapy procesu spuszczania przeładowanego gazu, ale pominę je milczeniem. Dość powiedzieć że montarzysta nie był zadowolony że musi tak działać. Więc przypuszczam że człowiek wiedział co robi, chociaż wyposażenie budzi dość poważne zastrzeżenia co do profesjonalizmu firmy - tak wynika w tej chwil z dyskusji.
A swoją drogą - dlaczego temat podejrzany? Chcesz przyjedź obejrzeć, albo ci fotki podeślę np urządzeń - zobaczysz że wszystko jest jak piszę.
Mam po prostu trochę wolnego czasu żeby się pobawić, a zagadki tego typu zawsze mnie interesowały. Dlaczego proste w gruncie rzeczy urządzenie nie działa...
Patrzę się w sumie od dobrej godziny na schemat działania klimatyzatora chłodząco grzejącego i pojawiło mi się pytanie - czy urządzenia przezemnie wspomniane mają kapilarę czy też jakiś zawór rozprężny sterowany elektronicznie??
Jeśli kapilara, to w sumie możliwym jest fakt zamarzania kapilary - czyli układ był zapowietrzony (mało prawdopodobnie - próżnia ponad 1h) chyba że zamarza czynnik, jeśli zawór - to usterka albo zawieszenie zaworu albo elektronika??
Pozdrawiam i miłej nocy!
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY