bartekyogico napisał(a):Na ilu centymetrach zaczynają się granice rozsądku?Powyżej 30 cm? Jak wiadomo każdy układ chłodniczy jeżeli ma czym bardziej krótszy odcinek pomiędzy pomiędzy wymiennikami jest sprawniejszy i nieponosi niepotrzebnych strat ciepła i energii.Przegrzanie pomiędzy końcem parownika a króćcem ssącym jest efektem nieporządanym ale w niektórych przypadkach nieuniknionym ze wzgędu na długość instalacji.Dobrze dobrana instalacja pod względem wydajności układu pomiędzy parownikiem i sprężarką niedoprowadzi do zasysania ciekłego czynnika.A przecież o to tutaj chodzi.Każdy producent do tego dąży aby przegrzanie było jak najmniejsze.Co za tym idzie polepsza się wydajność układu-Zmniejsza się objętość par zasysanych czynnika -Zmniejsza się pobór prądu i zmniejsza się temperatura czynnika.Dlatego układy o wydłużonych odcinkach tuningujemy ilością czynnika aby zmniejszyć przegrzanie.R-40 napisał(a):Fujitsu mówi jak najkrótsze .A będzie ekonomicznie.No ale w granicach rozsadku.Jade kiedys na awarie patrze a tam na rurkach z jedn wew poobcinane srubunki i porobione kielichy wkrecone do jedn zew. Linia prota jak drut i miala ze 30 cm. Poki nie bylo upalow jakos tam krecilo... To taki przyklad ekstremalny a koledze R i Fujitsu na pewno nie o to chodzilo.
PROFESJONALIŚCI POLECAJĄ
co o tym myślicie ?
42 Odpowiedzi, 34750 Wyświetleń| Wiadomości w tym wątku |
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY