@Ghost70
Dach też nie wchodzi w rachubę, z punktu widzenia "zabytkowego". Ustawa określa wyraźnie, że chodzi o zachowanie zewnętrznego wyglądu budynku w tym dachu (chyba ktoś będzie ze śmigłowca zwiedzał ten "zabytek", albo jakoś satelitarnie). To co piszesz o zachowaniu właściwych warunków wewnątrz - to jak najbardziej trafiony chytry plan, tylko, że wnętrze tegoż zabytkowego budynku mieszkalnego, konserwatora zabytków ...nie interesuje. W mieszkaniu mogę sobie budować, burzyć, remontować, malować, tapetować, zrywać, kłaść, znowu zrywać - do bólu i to zgodnie z prawem. Pod warunkiem, ze nic nie będzie widać na zewnątrz.
@llort
Tu masz w 100% rację. Zgodnie z prawem najwyższą wartością jest życie i zdrowie ludzkie. W celu ratowania życia lub zdrowia można bez mrugnięcia wysadzić w powietrze Zamek Królewski i teoretycznie (w Polsce na pewno teoretycznie) jest to zachowanie zgodne z prawem określane jako stan wyższej konieczności. Na dobrą sprawę nie znalazłem przepisu wykonawczego, który reguluje zakres dopuszczalnych zmian w obiekcie, na które to "określenie zakresu dopuszczalnych zmian" (art. 27 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami) powołuje się Z-ca Dyrektora Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. Jest małe "ale", gdy zacznę drążenie tematu, przerzucanie się kolejnymi pismami - to będzie to trwało kilka lat, a lato niedługo się zacznie i będę mógł sobie popatrzeć na wiszący już parownik i instalację elektryczną klimy (ach, spojrzałem i od razu powiało chłodem
).
Dzięki za pomoc. Przetrzepię przepisy, albo się przebadam porządnie, a nuż jestem na coś chory i nie mogę mieć za gorąco w chacie... Parownik ma wbudowany jonizator powietrza i chyba takie powietrze dobrze mi służy na zdrówko, bo w robocie też w pokoju mam parownik z jonizatorem i jakoś moja wydajność wzrosła od czasu instalacji klimatyzacji w pracy...
. Pożyjemy, zobaczymy...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2011-05-25, 18:09:51 przez darthjoe666.)
Dach też nie wchodzi w rachubę, z punktu widzenia "zabytkowego". Ustawa określa wyraźnie, że chodzi o zachowanie zewnętrznego wyglądu budynku w tym dachu (chyba ktoś będzie ze śmigłowca zwiedzał ten "zabytek", albo jakoś satelitarnie). To co piszesz o zachowaniu właściwych warunków wewnątrz - to jak najbardziej trafiony chytry plan, tylko, że wnętrze tegoż zabytkowego budynku mieszkalnego, konserwatora zabytków ...nie interesuje. W mieszkaniu mogę sobie budować, burzyć, remontować, malować, tapetować, zrywać, kłaść, znowu zrywać - do bólu i to zgodnie z prawem. Pod warunkiem, ze nic nie będzie widać na zewnątrz.
@llort
Tu masz w 100% rację. Zgodnie z prawem najwyższą wartością jest życie i zdrowie ludzkie. W celu ratowania życia lub zdrowia można bez mrugnięcia wysadzić w powietrze Zamek Królewski i teoretycznie (w Polsce na pewno teoretycznie) jest to zachowanie zgodne z prawem określane jako stan wyższej konieczności. Na dobrą sprawę nie znalazłem przepisu wykonawczego, który reguluje zakres dopuszczalnych zmian w obiekcie, na które to "określenie zakresu dopuszczalnych zmian" (art. 27 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami) powołuje się Z-ca Dyrektora Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. Jest małe "ale", gdy zacznę drążenie tematu, przerzucanie się kolejnymi pismami - to będzie to trwało kilka lat, a lato niedługo się zacznie i będę mógł sobie popatrzeć na wiszący już parownik i instalację elektryczną klimy (ach, spojrzałem i od razu powiało chłodem
).Dzięki za pomoc. Przetrzepię przepisy, albo się przebadam porządnie, a nuż jestem na coś chory i nie mogę mieć za gorąco w chacie... Parownik ma wbudowany jonizator powietrza i chyba takie powietrze dobrze mi służy na zdrówko, bo w robocie też w pokoju mam parownik z jonizatorem i jakoś moja wydajność wzrosła od czasu instalacji klimatyzacji w pracy...
. Pożyjemy, zobaczymy...
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY