Najtrudniej eliminować zakłucenia między neuronami mózgu mentor12.
Dyskusja od miernika cęgowego zeszła na pomiary temperatur. I powstało "lekkie" zamieszanie.
Trzeba rozróżnić pomiary laboratoryjne od zwykłych pomiarów eksploatacyjnych czy serwisowych.
W tych pierwszych królują Pt100 i termopary. Uzyskiwane dokładności są na podobnym poziomie. Pt stosuje sie raczej do niskich lub bardzo niskich temperatur a termopary do wysokich. Przyczyna jest prosta. Termopara wymaga sporej różnicy temperatur aby wygenerowała jakieś mierzalne napięcie.
W praktycznych (naszych) zastosowaniach najdokładniejsze są Pt. Charakterystyki temperaturowe rezystancji platyny są roztrzaskane na 10-tą stronę a zestandardyzowanie produkcji bardzo duże. Koszty samego przetwornika czyli rezystora platynowego są niewielkie. Taki przetwornik - płyteczka ceramiki ok 3mm z napyloną platyną - można kupić za kilka zł. Dokładność takiego gołego przetwornika jest bardzo duża. W naszym zakresie pomiarowym sa to ułamki procenta. Jednak takim przetwornikiem nie da się praktycznie posługiwać... Trzeba zrobić z niego czujnik. Czyli zapakować w jakąś obudowę (aby nie powiedzieć pochwę...). I tu juz zaczynają się problemy. Przepływ ciepła do struktury przetwornika zostaje utrudniony. Zabiera to czas. Czujnik spóxnia się z pomiarem. Na wyswietlaczu mamy temperaturę sprzed kilku kilkunastu sekund.
Osobnym tematem jest dokładność przepływu ciepła od mierzonego obiektu do przetwornika oraz wpływ zakłócającego ten przepływ otoczenia. Przykładowo pomiar temperatury skraplania dla regulatora obrotów wentylatora skraplacza robiony na 3-cim kolanku czujnikiem w kształcie rurki. Tak sie nie raz zastanawiałem co ten czujnik mierzy? Najwięcej w wyniku pomiaru jest informacji o temperaturze powietrza w poblizu tegoż kolanka. I tu tkwią największe błędy pomiarów a nie w samej dokładności czujnika czy reszty układu pomiarowego. Kto dysponuje porządnym czujnikiem przylgowym i na ile dobrze go izoluje od otaczającego go powietrza przy pomiarze przegrzania/dochłodzenia? Przecież rurki mają różną średnicę a czujnik musi "obsłużyć" każdą. W tej sytuacji spieranie się o dziesiąte stopnia dokładności przetwornika Pt NTC PTC czy termopary jest bez sensu.
Nawiasem mówiąc termopary dołączane do mierników elektrycznych są przeznaczone do pomiarów orientacyjnych i nikt poważny nie używa ich normalnych pomiarów. Wg. mnie służą do potwierdzenia iż jest zimno w ręce i uszy...
Dyskusja od miernika cęgowego zeszła na pomiary temperatur. I powstało "lekkie" zamieszanie.
Trzeba rozróżnić pomiary laboratoryjne od zwykłych pomiarów eksploatacyjnych czy serwisowych.
W tych pierwszych królują Pt100 i termopary. Uzyskiwane dokładności są na podobnym poziomie. Pt stosuje sie raczej do niskich lub bardzo niskich temperatur a termopary do wysokich. Przyczyna jest prosta. Termopara wymaga sporej różnicy temperatur aby wygenerowała jakieś mierzalne napięcie.
W praktycznych (naszych) zastosowaniach najdokładniejsze są Pt. Charakterystyki temperaturowe rezystancji platyny są roztrzaskane na 10-tą stronę a zestandardyzowanie produkcji bardzo duże. Koszty samego przetwornika czyli rezystora platynowego są niewielkie. Taki przetwornik - płyteczka ceramiki ok 3mm z napyloną platyną - można kupić za kilka zł. Dokładność takiego gołego przetwornika jest bardzo duża. W naszym zakresie pomiarowym sa to ułamki procenta. Jednak takim przetwornikiem nie da się praktycznie posługiwać... Trzeba zrobić z niego czujnik. Czyli zapakować w jakąś obudowę (aby nie powiedzieć pochwę...). I tu juz zaczynają się problemy. Przepływ ciepła do struktury przetwornika zostaje utrudniony. Zabiera to czas. Czujnik spóxnia się z pomiarem. Na wyswietlaczu mamy temperaturę sprzed kilku kilkunastu sekund.
Osobnym tematem jest dokładność przepływu ciepła od mierzonego obiektu do przetwornika oraz wpływ zakłócającego ten przepływ otoczenia. Przykładowo pomiar temperatury skraplania dla regulatora obrotów wentylatora skraplacza robiony na 3-cim kolanku czujnikiem w kształcie rurki. Tak sie nie raz zastanawiałem co ten czujnik mierzy? Najwięcej w wyniku pomiaru jest informacji o temperaturze powietrza w poblizu tegoż kolanka. I tu tkwią największe błędy pomiarów a nie w samej dokładności czujnika czy reszty układu pomiarowego. Kto dysponuje porządnym czujnikiem przylgowym i na ile dobrze go izoluje od otaczającego go powietrza przy pomiarze przegrzania/dochłodzenia? Przecież rurki mają różną średnicę a czujnik musi "obsłużyć" każdą. W tej sytuacji spieranie się o dziesiąte stopnia dokładności przetwornika Pt NTC PTC czy termopary jest bez sensu.
Nawiasem mówiąc termopary dołączane do mierników elektrycznych są przeznaczone do pomiarów orientacyjnych i nikt poważny nie używa ich normalnych pomiarów. Wg. mnie służą do potwierdzenia iż jest zimno w ręce i uszy...
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY