Kolega miedzy wierszami wspominał.... bo pyta, podaje jakieś dane i próbuje sam naprawiać.
a z pytań widać, że niezbyt się na tym zna.
pewnie ma i pracowników którzy próbowali.
przemysłówka -w zakładzie zazwyczaj brak kogokolwiek kto się zna na chłodnictwie za to są elektrycy i mechanicy produkcyjni... metodologia praktyczna napraw... najpierw kazać lokalnej złotej rączce zrobić co się da -bo a nóż pomoże -a dopiero potem dzwonić po jakiś serwis.
a złote rączki -elektrycy i mechanicy od innych urządzeń przełączają na chybił trafił -zamieniają czujki miejscami -żeby zobaczyć czy nie ruszy -czasem coś na krótko... i często nie wrócą do stanu wyjściowego... potem to i fachowcowi trudno dojść co jest co...
myślę, że na statku są i mechanicy i elektrycy a o serwis chłodniczy jeszcze trudniej... więc próbuje się naprawiać we własnym zakresie -zresztą przecież pytania zadane tu na forum mają służyć "zdalnej" diagnozie -i umożliwić samodzielną naprawę.
wiec prawdopodobnie już były próby naprawy.... możliwe, że był jakiś inny drobiazg -a potem coś się pomyliło.... robiłem naprawy dla dużych zakładów.... prawie zawsze urządzenia były grzebane. połowa sukcesu i ułatwienie -jeśli ktoś się przyznał. bo normalnie szuka się co mogło siąść -a nie co pozamieniane....
wiele razy widziałem pozamieniane.... widziałem czujki ezr przeniesione na rury wodne -lub na rurę bezpośrednio za zaworem a jeszcze przed parownikiem.
i widziałem "skrzyżowane" czujki -choć te to nie na ezr tylko na zwykłych tzr w chiilerze... dwa zawory rozprężne na dwóch sekcjach parownika -a czujki nie na swoich sekcjach.... . wiec zawsze zakładam możliwość ,że urządzenie było grzebane...
a z pytań widać, że niezbyt się na tym zna.
pewnie ma i pracowników którzy próbowali.
przemysłówka -w zakładzie zazwyczaj brak kogokolwiek kto się zna na chłodnictwie za to są elektrycy i mechanicy produkcyjni... metodologia praktyczna napraw... najpierw kazać lokalnej złotej rączce zrobić co się da -bo a nóż pomoże -a dopiero potem dzwonić po jakiś serwis.
a złote rączki -elektrycy i mechanicy od innych urządzeń przełączają na chybił trafił -zamieniają czujki miejscami -żeby zobaczyć czy nie ruszy -czasem coś na krótko... i często nie wrócą do stanu wyjściowego... potem to i fachowcowi trudno dojść co jest co...
myślę, że na statku są i mechanicy i elektrycy a o serwis chłodniczy jeszcze trudniej... więc próbuje się naprawiać we własnym zakresie -zresztą przecież pytania zadane tu na forum mają służyć "zdalnej" diagnozie -i umożliwić samodzielną naprawę.
wiec prawdopodobnie już były próby naprawy.... możliwe, że był jakiś inny drobiazg -a potem coś się pomyliło.... robiłem naprawy dla dużych zakładów.... prawie zawsze urządzenia były grzebane. połowa sukcesu i ułatwienie -jeśli ktoś się przyznał. bo normalnie szuka się co mogło siąść -a nie co pozamieniane....
wiele razy widziałem pozamieniane.... widziałem czujki ezr przeniesione na rury wodne -lub na rurę bezpośrednio za zaworem a jeszcze przed parownikiem.
i widziałem "skrzyżowane" czujki -choć te to nie na ezr tylko na zwykłych tzr w chiilerze... dwa zawory rozprężne na dwóch sekcjach parownika -a czujki nie na swoich sekcjach.... . wiec zawsze zakładam możliwość ,że urządzenie było grzebane...
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY