Ciąg dalszy tematu. Otrzymałem zawór , pół dnia zajęło mi jego zdemontowanie i zamontowanie nowego . Niestety objawy było takie same...... Wpuściłem właściwą ilość czynnika czyli 9 kg. Po załączeniu układu ciśnienie ( na niskim ) zaczęło gwałtownie spadać. We wzierniku ( za filtrem) silne zaburzenia, a potem silny strumień we wzierniku, bez zalania wziernika . Zabezpieczenie niskiego ciśnienia wyłączał całość po około 1 minucie pracy gdy ciśnienie spadało do 0,5 bara. W tym krótkim czasie zawór TZR zaczął się bardzo szybko obladzać. Zacząłem doładowywać czynnik bawiłem się jeszcze długo obserwując układ. Dołożyłem prawie 5 kg . Objawy - nawet jeszcze szybsze wyłączenie przez czujnik niskiego ciśnienia. Postanowiłem oszukać elektronikę . Zwarłem czujnik niskiego cisnienia aby nie wyłączało agregatu i zacząłem obserwować całość . I znalazłem....
. Po 3 minutach pracy zaczęła się obladzać rura za filtrem odwadniającym . Przytkany filtr. Wyraźnie przed filtrem ciepła rura , za filtrem szron. Teraz po tych wszystkich eksperymentach mogę posumować. Wcześniej objawu szronienia za filtrem nie było - bo za krótko utrzymywałem czas pracy układu, oraz w tym czasie na dworze było zimno , sprawdzałem kilkukrotnie temperatrę w kilku miejscach i nie widziałem różnicy. Dzisiaj było cieplej i większa wilgotność powietrza- szron był widoczny. Drugi objaw który mógłby mnie nakierować na tą usterkę to to, że w momencie startu agregatu ciśnienie na wysokim z pozycji 9-10 barów skakało do 13 bar a potem spadało do 10 bar. Taki objaw było możliwy gdy kompresor miał co zassać i dawał wysokie ciśnienie. Potem miał tylko opary i nie mógł dać wyższego cisnienia. Trzeci objaw - to gdyby zawór był całkowicie otwarty i "lał" to zalewałby wejscie kompresora - a stukania nie było . Całość obrazu zafałszował wziernik w którym przepływ wydawał się bardzo duży jak z węża ogrodowego - i to było najtrudniejsze. Pozdrawiam kolegów którzy próbowali pomóc - większość merytorycznych uwag była cenna. Teraz zamawiam filtr i powinno być dobrze.
. Po 3 minutach pracy zaczęła się obladzać rura za filtrem odwadniającym . Przytkany filtr. Wyraźnie przed filtrem ciepła rura , za filtrem szron. Teraz po tych wszystkich eksperymentach mogę posumować. Wcześniej objawu szronienia za filtrem nie było - bo za krótko utrzymywałem czas pracy układu, oraz w tym czasie na dworze było zimno , sprawdzałem kilkukrotnie temperatrę w kilku miejscach i nie widziałem różnicy. Dzisiaj było cieplej i większa wilgotność powietrza- szron był widoczny. Drugi objaw który mógłby mnie nakierować na tą usterkę to to, że w momencie startu agregatu ciśnienie na wysokim z pozycji 9-10 barów skakało do 13 bar a potem spadało do 10 bar. Taki objaw było możliwy gdy kompresor miał co zassać i dawał wysokie ciśnienie. Potem miał tylko opary i nie mógł dać wyższego cisnienia. Trzeci objaw - to gdyby zawór był całkowicie otwarty i "lał" to zalewałby wejscie kompresora - a stukania nie było . Całość obrazu zafałszował wziernik w którym przepływ wydawał się bardzo duży jak z węża ogrodowego - i to było najtrudniejsze. Pozdrawiam kolegów którzy próbowali pomóc - większość merytorycznych uwag była cenna. Teraz zamawiam filtr i powinno być dobrze.
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY