Wszystko rozumiem co opisujesz, ja też mam swoją pracę z której żyję i wiem że jeśli zbyt wiele z wiedzy zdobytej tam przekażę światu to ten świat będzie próbował sam produkować to co ja produkuję lub wykonuję.... tak jest i zawsze będzie, tylko są ludzie którzy potrafią ogarnąć temat i tacy, którzy nie ogarną i zepsują.
Tutaj właśnie chciałem opisać temat specjalistów i to, dlaczego sam staram się ogarnąć kuwetę.
W swoim życiu miałem już wiele wspólnego z fachowcami wszelakiej maści i tu nie obrażając nikogo- również z 2 osobami o fachu chłodnictwo, klimatyzacja. Jeden z nich to ten pierwszy któremu kupiłem czynnik bo nie miał akurat tego w domu/firmie?? , drugi to kumpel którego nie mogłem uprosić się o stację odzysku. Co ciekawsze, obydwaj po konsultacjach telefonicznych twierdzili że trzeba by było po prostu upuścić czynnik nawet tak sobie, bez manometrów i na słuch sprawdzić czy dobrze idzie..... dopiero po namowie na stację odzysku i kontakt kumpla z szefem poskutkował "zapożyczeniem" przez niego stacji i przyjazd na odciągnięcie.
Kolejni fachowcy kojarzą mi się z samochodem, który kiedyś oddałem do naprawy i odzyskałem po naprawie z wyjętym do połowy radiem i brakiem wielu zaślepek w środku.... i jakie zdziwienie było jak zapytałem gdzie to wszystko jest. Wielu fachmanów od aut naprawia je przy pomocy brzeszczotów, młotów 2kg, niepasujących narzędzi lub na biegu dorabianych. W takim układzie nasuwa się pytanie po co taki człowiek zajął się tym fachem?
Kolejny przypadek miałem z fachmanem od chipów samochodowych ale to już inna bajka.... tak więc na świecie jest wielu fachowców ale tych "prawdziwych" jest na prawdę mało.
Ja osobiście zajmuję się również elektroniką, dorywczo naprawiam urządzenia elektryczne, sam remontuję (jak na razie) swoje samochody na tyle na ile potrafię łącznie z obsługą sieci CAN a ostatnio właśnie zacząłem analizować i dowiadywać się wiele na temat klimatyzacji.
Dlaczego zakupiłem manometry? Ano dlatego że w mojej okolicy nie mogę znaleźć gościa od klimy który zająłby się nią tak jak należy. A mam w domu klimatyzatory 2. Ostatnio zakupiłem drugi do drugiego pomieszczenia i zamontowany działa rewelacyjnie na r410a. Ten pierwszy zabytek działa obecnie tak ja na samym początku działał, ale chciałem dobrze ustawić przegrzanie ze względu na to aby mieć pewność o jego poprawnej pracy.
Chłodzenie obecnie mnie zadowala nawet bardzo, bo jest różnica pomiędzy chłodzeniem przed nabiciem a po.
Sprawa wydajności..... hmm, jak na zamknięte pomieszczenie jest ok bo mieszkanie nie duże a on ma 2kw, po otwarciu drzwi czuć powiew chłodu poza pomieszczeniem klimatyzowanym czyli tak jak na samym początku (jakieś 8-10 lat temu
).
Ostatnia sprawa to kwestia dorabiania... nie mam zamiaru dorabiać w tym fachu, chcę sobie sam te klimatyzatory serwisować bo wyjdzie mi to na dobre na pewno. Poza tym będę je przenosił do obecnie budowanego domu więc manometry się przydadzą podczas późniejszego montażu. To tyle ode mnie, dziękuję pomagającym za chęci pomagania, urażonych przepraszam że się wypowiadam.
Pozdrawiam
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2015-08-20, 06:27:18 przez wojtekml.)
Tutaj właśnie chciałem opisać temat specjalistów i to, dlaczego sam staram się ogarnąć kuwetę.
W swoim życiu miałem już wiele wspólnego z fachowcami wszelakiej maści i tu nie obrażając nikogo- również z 2 osobami o fachu chłodnictwo, klimatyzacja. Jeden z nich to ten pierwszy któremu kupiłem czynnik bo nie miał akurat tego w domu/firmie?? , drugi to kumpel którego nie mogłem uprosić się o stację odzysku. Co ciekawsze, obydwaj po konsultacjach telefonicznych twierdzili że trzeba by było po prostu upuścić czynnik nawet tak sobie, bez manometrów i na słuch sprawdzić czy dobrze idzie..... dopiero po namowie na stację odzysku i kontakt kumpla z szefem poskutkował "zapożyczeniem" przez niego stacji i przyjazd na odciągnięcie.
Kolejni fachowcy kojarzą mi się z samochodem, który kiedyś oddałem do naprawy i odzyskałem po naprawie z wyjętym do połowy radiem i brakiem wielu zaślepek w środku.... i jakie zdziwienie było jak zapytałem gdzie to wszystko jest. Wielu fachmanów od aut naprawia je przy pomocy brzeszczotów, młotów 2kg, niepasujących narzędzi lub na biegu dorabianych. W takim układzie nasuwa się pytanie po co taki człowiek zajął się tym fachem?
Kolejny przypadek miałem z fachmanem od chipów samochodowych ale to już inna bajka.... tak więc na świecie jest wielu fachowców ale tych "prawdziwych" jest na prawdę mało.
Ja osobiście zajmuję się również elektroniką, dorywczo naprawiam urządzenia elektryczne, sam remontuję (jak na razie) swoje samochody na tyle na ile potrafię łącznie z obsługą sieci CAN a ostatnio właśnie zacząłem analizować i dowiadywać się wiele na temat klimatyzacji.
Dlaczego zakupiłem manometry? Ano dlatego że w mojej okolicy nie mogę znaleźć gościa od klimy który zająłby się nią tak jak należy. A mam w domu klimatyzatory 2. Ostatnio zakupiłem drugi do drugiego pomieszczenia i zamontowany działa rewelacyjnie na r410a. Ten pierwszy zabytek działa obecnie tak ja na samym początku działał, ale chciałem dobrze ustawić przegrzanie ze względu na to aby mieć pewność o jego poprawnej pracy.
Chłodzenie obecnie mnie zadowala nawet bardzo, bo jest różnica pomiędzy chłodzeniem przed nabiciem a po.
Sprawa wydajności..... hmm, jak na zamknięte pomieszczenie jest ok bo mieszkanie nie duże a on ma 2kw, po otwarciu drzwi czuć powiew chłodu poza pomieszczeniem klimatyzowanym czyli tak jak na samym początku (jakieś 8-10 lat temu
).Ostatnia sprawa to kwestia dorabiania... nie mam zamiaru dorabiać w tym fachu, chcę sobie sam te klimatyzatory serwisować bo wyjdzie mi to na dobre na pewno. Poza tym będę je przenosił do obecnie budowanego domu więc manometry się przydadzą podczas późniejszego montażu. To tyle ode mnie, dziękuję pomagającym za chęci pomagania, urażonych przepraszam że się wypowiadam.
Pozdrawiam
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY