Coś jest jednak nie tak w porównaniu do zeszłego roku.
1. Zanim zacznie chłodzić mija kilka-kilkanaście minut - kiedyś niemal od razu
2. Nie chłodzi górny parownik jednostki wewnętrznej, chłodzi tylko jedna rurka w dolnym parowniku i pokrywa się grubą warstwą lodu - kiedyś chłodziło wszystko i nie było lodu
3. Nie może zejść w dzień w pełnym słońcu poniżej 25 stopni gdzie kiedyś schodziło spokojnie do 20
Jutro dzwonię do serwisu. Niech przyjadą i posprawdzają zawory ilość czynnika chłodzącego i inne rzeczy. Dam znać jak poszło.
No więc wszystko już działa. Panowie przyjechali, podłączyli jakieś manometry, coś tam pomierzyli, po czym podłączyli butlę z czynnikiem chłodniczym i nabili klimę. Teraz wszystko śmiga jak należy. Klima szybko schładza pomieszczenie, a parownik nie skuwa się lodem, tylko skrapla się na nim woda.
Mam tylko nadzieję, że tym razem wszystko dobrze podokręcali i za rok się sytuacja nie powtórzy.