Witam,
Jestem tu nowy - zarejestrowałem się na forum, bo mam problem z klimatyzacją w mieszkaniu i chciałbym spytać kogoś kompetentnego o radę.
Mam w pokoju klime typu split (3.5kW). Uciekł czynnik (R407C). Wezwałem serwis, znaleźli wyciek (na łączeniu były ślady oleju), jednak nie usunęli wycieku jakoś porządnie, a po prostu na siłę dociągnęli kluczem i dobili czynnika tak, że zaczęło to działać dobrze. Na razie minął miesiąc, a ja mam wrażenie, że klima osłabła. Kompresor bardzo długo pracuje, a chłodzenie jest raczej słabe. Mierzyłem termoparą temperaturę parownika i jest różnie - czasami np. część parownika ma 9 stopni C, a część - 16 stopni, czasami cały ma dość równo 12-13 stopni, czasami są na nim cieplejsze i zimniejsze obszary. Zastanawiam się, czy znowu czynnik częściowo nie uciekł. Ale może mi się tylko wydaje, a wszystko jest w porządku?
Stąd moje pytanie: czy da się jakimś domowym sposobem (na przykład mierząc temperaturę na zewnątrz, w mieszkaniu, temperaturę parownika i skraplacza) określić (choćby szacunkowo), kiedy czynnika już brakuje? Słyszałem, że jakoś da się to zrobić korzystając z pomiarów temperatury i z manometru, jednak ja nie mam takiego manometru (jestem użytkownikiem, nie serwisantem). Mam natomiast możliwość pomiaru temperatury termoparą, mam też możliwość przybliżonego pomiaru mocy pobieranej przez klimatyzator (mam taki licznik energii wkładany do gniazdka).
Czy na tej podstawie da się określić, czy poziom czynnika jest wystarczający, czy już sporo jego uciekło?
Jestem tu nowy - zarejestrowałem się na forum, bo mam problem z klimatyzacją w mieszkaniu i chciałbym spytać kogoś kompetentnego o radę.
Mam w pokoju klime typu split (3.5kW). Uciekł czynnik (R407C). Wezwałem serwis, znaleźli wyciek (na łączeniu były ślady oleju), jednak nie usunęli wycieku jakoś porządnie, a po prostu na siłę dociągnęli kluczem i dobili czynnika tak, że zaczęło to działać dobrze. Na razie minął miesiąc, a ja mam wrażenie, że klima osłabła. Kompresor bardzo długo pracuje, a chłodzenie jest raczej słabe. Mierzyłem termoparą temperaturę parownika i jest różnie - czasami np. część parownika ma 9 stopni C, a część - 16 stopni, czasami cały ma dość równo 12-13 stopni, czasami są na nim cieplejsze i zimniejsze obszary. Zastanawiam się, czy znowu czynnik częściowo nie uciekł. Ale może mi się tylko wydaje, a wszystko jest w porządku?
Stąd moje pytanie: czy da się jakimś domowym sposobem (na przykład mierząc temperaturę na zewnątrz, w mieszkaniu, temperaturę parownika i skraplacza) określić (choćby szacunkowo), kiedy czynnika już brakuje? Słyszałem, że jakoś da się to zrobić korzystając z pomiarów temperatury i z manometru, jednak ja nie mam takiego manometru (jestem użytkownikiem, nie serwisantem). Mam natomiast możliwość pomiaru temperatury termoparą, mam też możliwość przybliżonego pomiaru mocy pobieranej przez klimatyzator (mam taki licznik energii wkładany do gniazdka).
Czy na tej podstawie da się określić, czy poziom czynnika jest wystarczający, czy już sporo jego uciekło?
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY