bezolejówki są wygodne... bo nie mają oleju... nie wypluwają oleju... bo nie mają oleju.
ale są mało trwałe... bo nie mają oleju. szybko zużywają się łożyska, panewki, cylindry... bo nie mają oleju.
i bezolejówki szybko padają jak odzyskiwać po cieczy -bo ciecz trafia bezpośrednio do cylindra... niby jest jakieś tam odciążenie, unoszące się głowice itp. ale... to się sprawdza jak ssie wilgotną parę , kropelki cieczy... jak dłużej "żywcem" łyka ciecz-to się rozsypuje.
jak dasz odparowywacz -separator -to każda stacja dłużej pożyje. jak do typowej bezolejówki dołożysz dodatkowy skraplacz -to też będzie lepiej hulać...
ale taniej jest zrobić olejową -dodać separatory -i mieć spokój na długo... a frajdy sporo. Moja olejowa na asperze goni super. i naprawdę sporo przegoniła... nawet bez dodatkowego odparowywania bez wymiennika i separatora ssawnego -jeśli pilnować i dać na ssaniu manometry -troszkę przydławić -też da radę ciecz łykać... ino węże szronią.
ale powinien być jakiś odparowywacz. najprościej kilka sekcji skraplacza odcięte ze skraplania a wlutowane w ssanie. proste, szybkie tanie i skuteczne rozwiązanie.
lepsze -rura w rurze. też proste. i też tanie.
jeszcze lepsze - rura w rurze z by-pasem i zaworkiem -pomijającym wymiennik odparowujący jeśli ciągniemy po gazie... coby temperatura ssania nie rosła w kosmos.
ale są mało trwałe... bo nie mają oleju. szybko zużywają się łożyska, panewki, cylindry... bo nie mają oleju.
i bezolejówki szybko padają jak odzyskiwać po cieczy -bo ciecz trafia bezpośrednio do cylindra... niby jest jakieś tam odciążenie, unoszące się głowice itp. ale... to się sprawdza jak ssie wilgotną parę , kropelki cieczy... jak dłużej "żywcem" łyka ciecz-to się rozsypuje.
jak dasz odparowywacz -separator -to każda stacja dłużej pożyje. jak do typowej bezolejówki dołożysz dodatkowy skraplacz -to też będzie lepiej hulać...
ale taniej jest zrobić olejową -dodać separatory -i mieć spokój na długo... a frajdy sporo. Moja olejowa na asperze goni super. i naprawdę sporo przegoniła... nawet bez dodatkowego odparowywania bez wymiennika i separatora ssawnego -jeśli pilnować i dać na ssaniu manometry -troszkę przydławić -też da radę ciecz łykać... ino węże szronią.
ale powinien być jakiś odparowywacz. najprościej kilka sekcji skraplacza odcięte ze skraplania a wlutowane w ssanie. proste, szybkie tanie i skuteczne rozwiązanie.
lepsze -rura w rurze. też proste. i też tanie.
jeszcze lepsze - rura w rurze z by-pasem i zaworkiem -pomijającym wymiennik odparowujący jeśli ciągniemy po gazie... coby temperatura ssania nie rosła w kosmos.
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY