OK więc na prawdopodobną odpowiedź natrafiłem w materiałach 'white papers' firmy APC dot. projektowania serwerowni.
Problem dotyczy ciepła jawnego, które u nas dominuje. Zwykła klimatyzacja jest w stanie odbierać ciepło jawne gdzieś tak do 60-80% swojej znamionowej mocy chłodniczej, reszta mocy jest przeznaczona na ciepło ukryte, którego u nas prawie nie ma. W celu sprawdzenia mocy chłodniczej ciepła jawnego należy spojrzeć na kolumnę "SHC" w tabelkach wydajności klimatyzatorów. Trzeba sprawdzać w całym zakresie temperatur zewnętrznych i zakładać niską wilgotność wewnątrz. Pośród pospolitych marek japońskich produkujących zwykłe klimatyzatory nalazłem tylko jedną firmę, która coś takiego publikuje w całym zakresie temperatur.
Z tego co poczytałem widzę, że producenci radzą sobie z ciepłem jawnym na dwa sposoby. Albo klimatyzator kontroluje wilgotność i nie traci zdolności odprowadzania ciepła bo wilgotność tak nie spada (jeśli dobrze rozumiem), albo/i jakoś naciągają mu parametry żeby poradził sobie nawet przy bardzo niskiej wilgotności albo jedno i drugie.
Uwaga - większość klimatyzatorów szafowych (nie dedykowanych do serwerowni) a tylko produkowanych w stojącej obudowie (typu słupek), które na zdjęciu wiszą sobie np w restauracji - nie posiada tego typu cech! Po prostu inaczej podają powietrze, inaczej wyglądają ale nie widzę w danych technicznych, żeby były w czymkolwiek lepsze.
Natomiast są na rynku klimatyzatory podstropowe, kanałowe, kasetowe a nawet naścienne, które mają polepszone parametry dot. usuwania ciepła jawnego i pracy w niskiej wilgotności i wg producentów nadają się do serwerowni (na razie muszę wierzyć im na słowo). Problemu tego nie powinny mieć też profesjonalne szafy chłodnicze dedykowane tylko do serwerowni, tam podają, że ciepło jawne to nawet >99% wydajności chłodniczej urządzenia.
Jeśli nie posiadamy w/w klimatyzatora, trzeba przewymiarować moc chłodniczą o 150-200% i zwykły klimatyzator powinien sobie poradzić (jak mieliśmy mniejsza moc elektryczną nie było problemu); oby był to jakiś Japończyk i oficjalnie pracował na dużym mrozie. Czyli jeśli klimatyzacja nie jest dedykowana do serwerowni, to moim zdaniem do pomieszczenia serwerowni na 1kW mocy elektrycznej przyjąć nawet 1,5:2kW mocy chłodniczej (inie uwzględniam redundancji).
Co do strat na przesyle z tego co poczytałem w pdfach bywają zaskakujące. Przykładowo renomowany producent japoński, najmocniejsza jednostka z oferty mały biznes, na maksymalnej dopuszczalnej długości przewodów (75m) ma straty 30%. A pomiarów mocy dokonują przy długości przewodów 5m - śmiechu warte. Straty przy ujemnych temperaturach mało kto publikuje, ale zdarza się, że wydajność nawet rośnie przy lekkim mrozie. U nas raczej ani jedno ani drugie nie ma dominującego znaczenia, tylko ciepło jawne jak wyżej.
Chyba pan Joker miał rację mówiąc o wilgotności ale nie bardzo potrafił to wytłumaczyć czy się wysłowić. Dziękuję.
Problem dotyczy ciepła jawnego, które u nas dominuje. Zwykła klimatyzacja jest w stanie odbierać ciepło jawne gdzieś tak do 60-80% swojej znamionowej mocy chłodniczej, reszta mocy jest przeznaczona na ciepło ukryte, którego u nas prawie nie ma. W celu sprawdzenia mocy chłodniczej ciepła jawnego należy spojrzeć na kolumnę "SHC" w tabelkach wydajności klimatyzatorów. Trzeba sprawdzać w całym zakresie temperatur zewnętrznych i zakładać niską wilgotność wewnątrz. Pośród pospolitych marek japońskich produkujących zwykłe klimatyzatory nalazłem tylko jedną firmę, która coś takiego publikuje w całym zakresie temperatur.
Z tego co poczytałem widzę, że producenci radzą sobie z ciepłem jawnym na dwa sposoby. Albo klimatyzator kontroluje wilgotność i nie traci zdolności odprowadzania ciepła bo wilgotność tak nie spada (jeśli dobrze rozumiem), albo/i jakoś naciągają mu parametry żeby poradził sobie nawet przy bardzo niskiej wilgotności albo jedno i drugie.
Uwaga - większość klimatyzatorów szafowych (nie dedykowanych do serwerowni) a tylko produkowanych w stojącej obudowie (typu słupek), które na zdjęciu wiszą sobie np w restauracji - nie posiada tego typu cech! Po prostu inaczej podają powietrze, inaczej wyglądają ale nie widzę w danych technicznych, żeby były w czymkolwiek lepsze.
Natomiast są na rynku klimatyzatory podstropowe, kanałowe, kasetowe a nawet naścienne, które mają polepszone parametry dot. usuwania ciepła jawnego i pracy w niskiej wilgotności i wg producentów nadają się do serwerowni (na razie muszę wierzyć im na słowo). Problemu tego nie powinny mieć też profesjonalne szafy chłodnicze dedykowane tylko do serwerowni, tam podają, że ciepło jawne to nawet >99% wydajności chłodniczej urządzenia.
Jeśli nie posiadamy w/w klimatyzatora, trzeba przewymiarować moc chłodniczą o 150-200% i zwykły klimatyzator powinien sobie poradzić (jak mieliśmy mniejsza moc elektryczną nie było problemu); oby był to jakiś Japończyk i oficjalnie pracował na dużym mrozie. Czyli jeśli klimatyzacja nie jest dedykowana do serwerowni, to moim zdaniem do pomieszczenia serwerowni na 1kW mocy elektrycznej przyjąć nawet 1,5:2kW mocy chłodniczej (inie uwzględniam redundancji).
Co do strat na przesyle z tego co poczytałem w pdfach bywają zaskakujące. Przykładowo renomowany producent japoński, najmocniejsza jednostka z oferty mały biznes, na maksymalnej dopuszczalnej długości przewodów (75m) ma straty 30%. A pomiarów mocy dokonują przy długości przewodów 5m - śmiechu warte. Straty przy ujemnych temperaturach mało kto publikuje, ale zdarza się, że wydajność nawet rośnie przy lekkim mrozie. U nas raczej ani jedno ani drugie nie ma dominującego znaczenia, tylko ciepło jawne jak wyżej.
Chyba pan Joker miał rację mówiąc o wilgotności ale nie bardzo potrafił to wytłumaczyć czy się wysłowić. Dziękuję.
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY