Shitashii napisał(a):Bo praca z suchym gazem - tu azot - jest pracą zgodną ze sztuką. Tak po prostu. A próbę szczelności to robisz np na 35 bar , a nie na 10. Możesz wogóle nie robić próby szczelności tylko próżnia i heja do przodu. Jest wiele teorii lub mitów dlaczego nie wolno sprawdzać sprężonym powietrzem, ale my (fachowcy) nie mamy zamiaru sprawdzać ich prawdziwości, bo z azotem spokojna głowa.
Zawsze to jakaś odpowiedz, chociaż nadal mnie nie przekonuje w tym sensie, ze klimie to nie zaszkodzi, a myślałem, że takie będą głosy. Póki co jest argumentem to, że te 35 czy 38 (nie wiem po co podają niektórzy jeszcze coś po przecinku, jakby to była operacja na otwartym sercu) jest nie do uzyskania w przypadku kompresorka - zabawki. No i azot jest "czysty", a powietrze brudne i ten brud (pyłki, roztocza, wszystko inne) pompuje w te rurki. Tutaj chyba też byłaby przewaga azotu...
Podobno te butle z azotem każdy wozi jak chce i nikt się nie przejmuje. Ciekawe co by było, gdyby przypadkiem policja mnie zatrzymała i zobaczyła. Pewnie jakaś lampka by im się zapaliła...
Czyli jak nic reduktory za 300, węże ...nie wiem ile...i butla z 250.
Co do próżni, to właśnie mam świeżutki przypadek kiedy próżnia wyszła ok (chociaż jakbym poczekał dobę, a nie 30 minut, to może wskazówka by się ruszyła), a detektor pokazał sporą nieszczelność.
Pierwszy raz mi się zdarzyło, żeby nakrętka się cała przykręciła, brakło gwintu, żeby dociągnąć...i lipa.
Kupiłem inną, nie z kompletu i wszystko się ładnie dokręciło. Szkoła nie zastąpi praktyki

Pozdrawiam,
Mariusz
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY