Widać, że "byznesu" uczyłeś się na podwórku 
Mam chwilkę, więc dydaktycznie napiszę;
Robiłem swego czasu w pewnym szpitalu system integrujący cyfrową (światłowody) transmisję obrazu, danych, sterowania różnymi podsystemami jak. oświetlenie, kontrola dostępu, internet.
Do dyspozycji ordynatora oddano "studio", w którym z panela dotykowego może przesłać obraz i dane z urządzeń medycznych z sal operacyjnych na aule dydaktyczne - np. zrobić studentom zawody - która sala operuje szybciej
Albo wrzucić transmisję z operacji do internetu, żeby kolega z Australii podpowiedział/
Dokumentacja tego systemu ma kilkaset stron. Schematy w formacie sporych płacht papieru.
Do zaprojektowania i oprogramowania wszelkich urządzeń potrzeba ludzi, którzy mają wiedzę i szkolenia z firm w rodzaju np. Crestrona.
Przy czym "oprogramowanie" to nie wciskanie guziczków "preset"
Z kolei na działce produkcyjnej potrzebni są elektronicy-projektanci i programiści (sprawdź sobie zarobki pragramistów). Co gorsza - know-how zawarte w projektach często objęte jest NDA (wiesz co to jest ?) - bo warte jest kupę kasy. Przy czym kupa kasy to nie jest 100 tysi.
Naprawdę sądzisz, że takim ludziom można dać miskę ryżu ? Ciekawe też gdzie oni zrobią fuchę
Widać widocznie sądzisz po własnym dziadowskim doświadczeniu.
BTW - drobiazg, o który prosiłem, zrobił pewien pan od przeglądów sporej firmy. Taką straszną fuchę odwalił, pewnie jego szef teraz rozpacza nad tą kasą którą stracił
Smutne to jest, że tak właśnie jak na waszym forum w PL wygląda "byznes". Taki "byznes przaśny".

Mam chwilkę, więc dydaktycznie napiszę;
Robiłem swego czasu w pewnym szpitalu system integrujący cyfrową (światłowody) transmisję obrazu, danych, sterowania różnymi podsystemami jak. oświetlenie, kontrola dostępu, internet.
Do dyspozycji ordynatora oddano "studio", w którym z panela dotykowego może przesłać obraz i dane z urządzeń medycznych z sal operacyjnych na aule dydaktyczne - np. zrobić studentom zawody - która sala operuje szybciej

Albo wrzucić transmisję z operacji do internetu, żeby kolega z Australii podpowiedział/
Dokumentacja tego systemu ma kilkaset stron. Schematy w formacie sporych płacht papieru.
Do zaprojektowania i oprogramowania wszelkich urządzeń potrzeba ludzi, którzy mają wiedzę i szkolenia z firm w rodzaju np. Crestrona.
Przy czym "oprogramowanie" to nie wciskanie guziczków "preset"

Z kolei na działce produkcyjnej potrzebni są elektronicy-projektanci i programiści (sprawdź sobie zarobki pragramistów). Co gorsza - know-how zawarte w projektach często objęte jest NDA (wiesz co to jest ?) - bo warte jest kupę kasy. Przy czym kupa kasy to nie jest 100 tysi.
Naprawdę sądzisz, że takim ludziom można dać miskę ryżu ? Ciekawe też gdzie oni zrobią fuchę
Widać widocznie sądzisz po własnym dziadowskim doświadczeniu.
BTW - drobiazg, o który prosiłem, zrobił pewien pan od przeglądów sporej firmy. Taką straszną fuchę odwalił, pewnie jego szef teraz rozpacza nad tą kasą którą stracił

Smutne to jest, że tak właśnie jak na waszym forum w PL wygląda "byznes". Taki "byznes przaśny".
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY