witam.
problem z buczeniem pompki jest prosty -że aż nie do zgadnięcia
naczynia połączone.
ściślej -wężyk z pompki idący do kanalizy jest długi i jeśli ma tą samą małą średnicę od pompki do końca -to pompka wypompowując wodę zalewa go na CAŁEJ średnicy. w pewnym momencie woda w klimie się kończy - robi się pusto w tym czujniku pływakowym i pompka się zatrzymuje.
normalnie w tym momencie malutka część wody spływa z powrotem do komory pływaka a całość wody pozostaje w rurkach -przed spłynięciem większej ilości blokują zaworki zwrotne pompki.
czyli woda się nie cofnie a pompka pozostaje zalana i następnym razem startuje cichutko -bo "na mokro".
ale jest jeden warunek.
koniec wężyka TŁOCZNEGO z pompki MUSI być powyżej pływaka.
jeśli wężyk jest długi i kończy się poniżej poziomu pływaka -to mimo, że pompka już się zatrzymała -pociągnie wodę dalej -podobnie jak przy spuszczaniu wina... zasysasz i samo leci
ciężar słupa wody w wężyku tłocznym pompki pociągnie za sobą wodę z części ssącej -zasysa ją i wyssa z komory pływaka i wężyka przed pompką...
następnym razem... pompka startuje na sucho -zapowietrza się.
lekarstwo - pompka może podawać w górę jednak gdy wężyk zaczyna iść w dół -musimy przejść na większą średnicę -tak aby woda spływała po ściance a powietrze mogło iść w górę tej rurki.... można zastosować też jakieś odpowietrzenie wężyka....
jeśli rurka w dół jest na tyle gruba, że woda spoko spłynie grawitacyjnie szybciej niż podaje pompka -to po prostu luzem koniec wężyka wpuszczamy kawałek w tą rurę.
jeśli ta druga rurka też dość cienka i woda nie nadąży sama spływać -przeleje się w miejscu wejścia wężyka -trzeba to połączenie uszczelnić. przy odrobinie szczęścia w tej grubszej rurce przerwie się słup wody -załapie powietrza -i nie będzie zasysał przez pompkę
-jeśli różnica średnic rurek jest zbyt mała pozostaje dać jakieś cienkie odpowietrzenie.... w najwyższym punkcie rurki tłocznej dajemy np trójnik - cienka rurka z pompki -cienka odpowietrzająca do góry (mocno do góry -tak z metr...coby pompka nie przelewała tą rurką! ) a trochę grubsza rurka -wężyk w dół. pompka pracuje -woda płynie a w odpowietrzeniu troszkę się podnosi.
pompka się zatrzymuje -woda spływa z rurki tłocznej łapiąc powietrze odpowietrzeniem i nieciągnąc za sobą wody z części ssącej.
acha -czasem tą rurkę odpowietrzającą można nawet puścić w dół -czasem nawet wnętrzem tej grubszej rurki... wszystko zależy jakie są średnice rurek i jakie różnice poziomów.... trzeba po eksperymentować.
w każdym razie problemem jest poprowadzenie rurki a nie pompki -pompki są sprawne.
pozdrawiam.
Witek.
problem z buczeniem pompki jest prosty -że aż nie do zgadnięcia
naczynia połączone.ściślej -wężyk z pompki idący do kanalizy jest długi i jeśli ma tą samą małą średnicę od pompki do końca -to pompka wypompowując wodę zalewa go na CAŁEJ średnicy. w pewnym momencie woda w klimie się kończy - robi się pusto w tym czujniku pływakowym i pompka się zatrzymuje.
normalnie w tym momencie malutka część wody spływa z powrotem do komory pływaka a całość wody pozostaje w rurkach -przed spłynięciem większej ilości blokują zaworki zwrotne pompki.
czyli woda się nie cofnie a pompka pozostaje zalana i następnym razem startuje cichutko -bo "na mokro".
ale jest jeden warunek.
koniec wężyka TŁOCZNEGO z pompki MUSI być powyżej pływaka.
jeśli wężyk jest długi i kończy się poniżej poziomu pływaka -to mimo, że pompka już się zatrzymała -pociągnie wodę dalej -podobnie jak przy spuszczaniu wina... zasysasz i samo leci

ciężar słupa wody w wężyku tłocznym pompki pociągnie za sobą wodę z części ssącej -zasysa ją i wyssa z komory pływaka i wężyka przed pompką...
następnym razem... pompka startuje na sucho -zapowietrza się.
lekarstwo - pompka może podawać w górę jednak gdy wężyk zaczyna iść w dół -musimy przejść na większą średnicę -tak aby woda spływała po ściance a powietrze mogło iść w górę tej rurki.... można zastosować też jakieś odpowietrzenie wężyka....
jeśli rurka w dół jest na tyle gruba, że woda spoko spłynie grawitacyjnie szybciej niż podaje pompka -to po prostu luzem koniec wężyka wpuszczamy kawałek w tą rurę.
jeśli ta druga rurka też dość cienka i woda nie nadąży sama spływać -przeleje się w miejscu wejścia wężyka -trzeba to połączenie uszczelnić. przy odrobinie szczęścia w tej grubszej rurce przerwie się słup wody -załapie powietrza -i nie będzie zasysał przez pompkę
-jeśli różnica średnic rurek jest zbyt mała pozostaje dać jakieś cienkie odpowietrzenie.... w najwyższym punkcie rurki tłocznej dajemy np trójnik - cienka rurka z pompki -cienka odpowietrzająca do góry (mocno do góry -tak z metr...coby pompka nie przelewała tą rurką! ) a trochę grubsza rurka -wężyk w dół. pompka pracuje -woda płynie a w odpowietrzeniu troszkę się podnosi.
pompka się zatrzymuje -woda spływa z rurki tłocznej łapiąc powietrze odpowietrzeniem i nieciągnąc za sobą wody z części ssącej.
acha -czasem tą rurkę odpowietrzającą można nawet puścić w dół -czasem nawet wnętrzem tej grubszej rurki... wszystko zależy jakie są średnice rurek i jakie różnice poziomów.... trzeba po eksperymentować.
w każdym razie problemem jest poprowadzenie rurki a nie pompki -pompki są sprawne.
pozdrawiam.
Witek.
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY