To mój pierwszy post, więc witam wszystkich.
Nie wiem, czy dla kolegi coldfreezer który założył temat sprawa jest jeszcze aktualna, ale może coś, co wymyśliliśmy u siebie, by się sprawdziło.
Poczytałem to forum przez kilka wieczorów, i też miałem mętlik w głowie. Generalnie wszyscy wiedzą, że jest problem, żeby do małej serwerowni, w której 5kW mocy chłodniczej to już i tak ze sporym zapasem i której właściciela nie stać na profesjonalne rozwiązania, o których często tu wspominacie w kontekście serwerowni, znaleźć urządzenia przystępne dla jego kieszeni, i które będzie pracowało w zimie w warunkach które w PL czasem jednak występują (czyli powiedzmy do -35 st. C). Ale nikt nie zaproponował (albo ja nie znalazłem) jakiegoś konkretnego rozwiązania, które można by w takim przypadku zastosować.
Co więc sądzicie o takim rozwiązaniu:
dla redundancji dwa (a gdy słabo z kasą to nawet jeden) klimatyzatory ścienne inwerterowe 5kW pracujące w zimie do -15 st. C (takie są najczęściej spotykane, w praktyce być może popracują nawet trochę niżej, jeżeli się mylę to poprawcie), oraz, jako zabezpieczenie w razie większych mrozów (i wyłączenia się tych dwóch inwerterów), dodatkowo klimatyzator przenośny (dwururowy dla lepszej skuteczności), rury z niego wyprowadzone na korytarz (u mnie jest całkiem spory, więc jest to też spory bufor), a skropliny podłączone do odprowadzenia skroplin z jednostek ściennych. Klimatyzator przenośny byłby ustawiony na temperaturę powiedzmy +1 albo +2 st. C wyżej niż splity, tak żeby włączył się dopiero wtedy, gdy zawiodą obydwa splity. W przypadku gdy byłby tylko jeden split, ten przenośny byłby backupem przez cały rok, chociaż to raczej ostateczność i lepiej nie iść w tym kierunku.
Takie właśnie coś planuję mieć u siebie, tj. 2x split + przenośny.
Kosztowo wydaje się wychodzić to dość atrakcyjnie, oczywiście zależnie od doboru tych jednostek: u siebie planuję 2x Gree Lomo Luxury 5,1kW (4300zł brutto/szt. z montażem, więc raczej dobra relacja ceny do mocy i jakości, a w przypadku kolegi coldfreezer można dać nawet 3,5kW albo mniejszy, zależnie od tego jaki zapas chce sobie zostawić) oraz przenośny Fral FSC13T 3,6kW za ok. 1900zł brutto (jako jeden z nielicznych jest dwururowy i ma auto restart) - w sumie ok. 10500zł brutto za wszytko. Ten przenośny Fral niestety nie występuje o większej mocy (a ciężko znaleźć coś innego), ale myślę że ze względu na dość słabą izolację ścian zewnętrznych serwerowni powinien u mnie w zimie w razie "W" dać radę. Zawsze też można dostawić drugiego.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2017-03-07, 12:17:32 przez bart1awo.)
Nie wiem, czy dla kolegi coldfreezer który założył temat sprawa jest jeszcze aktualna, ale może coś, co wymyśliliśmy u siebie, by się sprawdziło.
Poczytałem to forum przez kilka wieczorów, i też miałem mętlik w głowie. Generalnie wszyscy wiedzą, że jest problem, żeby do małej serwerowni, w której 5kW mocy chłodniczej to już i tak ze sporym zapasem i której właściciela nie stać na profesjonalne rozwiązania, o których często tu wspominacie w kontekście serwerowni, znaleźć urządzenia przystępne dla jego kieszeni, i które będzie pracowało w zimie w warunkach które w PL czasem jednak występują (czyli powiedzmy do -35 st. C). Ale nikt nie zaproponował (albo ja nie znalazłem) jakiegoś konkretnego rozwiązania, które można by w takim przypadku zastosować.
Co więc sądzicie o takim rozwiązaniu:
dla redundancji dwa (a gdy słabo z kasą to nawet jeden) klimatyzatory ścienne inwerterowe 5kW pracujące w zimie do -15 st. C (takie są najczęściej spotykane, w praktyce być może popracują nawet trochę niżej, jeżeli się mylę to poprawcie), oraz, jako zabezpieczenie w razie większych mrozów (i wyłączenia się tych dwóch inwerterów), dodatkowo klimatyzator przenośny (dwururowy dla lepszej skuteczności), rury z niego wyprowadzone na korytarz (u mnie jest całkiem spory, więc jest to też spory bufor), a skropliny podłączone do odprowadzenia skroplin z jednostek ściennych. Klimatyzator przenośny byłby ustawiony na temperaturę powiedzmy +1 albo +2 st. C wyżej niż splity, tak żeby włączył się dopiero wtedy, gdy zawiodą obydwa splity. W przypadku gdy byłby tylko jeden split, ten przenośny byłby backupem przez cały rok, chociaż to raczej ostateczność i lepiej nie iść w tym kierunku.
Takie właśnie coś planuję mieć u siebie, tj. 2x split + przenośny.
Kosztowo wydaje się wychodzić to dość atrakcyjnie, oczywiście zależnie od doboru tych jednostek: u siebie planuję 2x Gree Lomo Luxury 5,1kW (4300zł brutto/szt. z montażem, więc raczej dobra relacja ceny do mocy i jakości, a w przypadku kolegi coldfreezer można dać nawet 3,5kW albo mniejszy, zależnie od tego jaki zapas chce sobie zostawić) oraz przenośny Fral FSC13T 3,6kW za ok. 1900zł brutto (jako jeden z nielicznych jest dwururowy i ma auto restart) - w sumie ok. 10500zł brutto za wszytko. Ten przenośny Fral niestety nie występuje o większej mocy (a ciężko znaleźć coś innego), ale myślę że ze względu na dość słabą izolację ścian zewnętrznych serwerowni powinien u mnie w zimie w razie "W" dać radę. Zawsze też można dostawić drugiego.
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
POMPY CIEPŁA
REKUPERATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY
KLIMATYZATORY